Ruch Samorządowy „Tak! Dla Polski” na Campusie Polska Przyszłości

W dniach 26–30 sierpnia 2026 roku w olsztyńskim Kortowie odbyła się piąta edycja Campusu Polska Przyszłości. Jeden z dni festiwalu należał do samorządu, a Ruch Samorządowy „Tak! Dla Polski” odpowiadał za znaczną część jego programu.

Gra terenowa

Od 13:00 do 17:00 trwała samorządowa gra terenowa przygotowana przez Ruch. Miasta i regiony wystawiły własne stanowiska, a uczestnicy przechodzili między nimi, zbierając pieczątki. Na każdym stanowisku losowali pytanie i otrzymywali zadanie do wykonania. Wzięło w niej udział ponad dwieście osób.

Komplet pieczątek w czasie poniżej godziny zdobyli: Paweł z Olsztynka, Natalia z Racibórza i Błażej z Zabrza oraz Sara z Nowego Dworu Gdańskiego i Ernest z Katowic.

Dwa panele

W Namiocie Kortowo pytaliśmy „Kto ma prawo do miasta? O mieszkańcach, inwestycjach i trudnej sztuce zmiany” — o rozwój miast i gmin oraz o to, co najczęściej okazuje się hamulcem zmian. Wieczorem w Namiocie Idei postawiliśmy pytanie, czy Polska umie zamieniać europejskie pieniądze w państwo, które działa.

Samorządowe 1 z 10

Dzień zamknął teleturniej z udziałem samorządowców: Aleksandry Dulkiewicz, Hanny Zdanowskiej, Tadeusza Truskolaskiego, Roberta Waraksy, Bartłomieja Kłoczki, Michała Kontraktowicza, Jacka Wolskiego, Tristana Beltera, Przemysława Kubickiego i Marcina Skwierawskiego. Pytania o samorząd nie sprawiły nikomu trudności. Przy regionalnych sprawy potoczyły się szybciej, a grę zamknęły pytania od publiczności. Zwyciężyła Aleksandra Dulkiewicz.

Mapa

Przy stanowisku Ruchu zadawaliśmy jedno pytanie: z czym kojarzy ci się Unia Europejska?
Odpowiedź trzeba było zapisać własnoręcznie i przykleić na wspólnej mapie. Nie było listy do wyboru ani podpowiedzi.

Najczęściej wracały granice, których nie widać — Schengen, swoboda podróżowania i pracy. Dalej wspólnota, wolność i Erasmus. Obok tego rzeczy zupełnie namacalne: brak opłat roamingowych, karta EKUZ, jedna ładowarka do wszystkiego.

Warto było

Największą wartością tego dnia były rozmowy. Nie ze sceny, tylko przy stanowiskach — z ludźmi, którzy podchodzili zapytać, jak naprawdę działa gmina, i zostawali dłużej, niż wymagało zaliczenie etapu gry. Takie spotkania zmuszają do mówienia o samorządzie konkretnie i bez żargonu. Wracamy z Campusu przekonani, że warto tam być, i że w przyszłym roku trzeba przyjechać z jeszcze szerszym programem.

Silna Polska to silne samorządy!